To niesamowite, że weszliśmy w 2026 rok. Jeszcze bardziej niesamowite jest to, że Żaba w tym roku skończy 17 lat.
Czy to nie piękny wiek?
Przeszła ze mną niemal wszystkie najważniejsze etapy mojego życia i nadal na czterech łapach jest obok. Wspiera, pilnuje codziennego rytmu, przypomina o jedzeniu, spacerach i o tym, że pora iść spać… najlepiej razem.
Święta minęły spokojnie. Podczas gotowania świątecznych potraw Żaba nie opuszczała kuchni ani miski na krok. Pilnowała, aby żadna porcja jedzenia jej nie ominęła — kontrola jakości była bezbłędna.
Chętnie też pozowała przy choince. Przyznam, że ma niesamowity talent modelki. Chyba naprawdę lubi zdjęcia…
Czasem zastanawiam się: co przyniesiesz nam, 2026 roku?
Czy będą to kolejne miesiące u boku mojego najlepszego czworonoga?
Doceniam to piękno, które nazywa się życiem na czterech łapkach. To życie, które każdego dnia woła mnie do miski, na spacer i czeka, aż położę się do łóżka — tylko po to, żeby pójść tam ze mną.
Psia przyjaźń i wierność nie znają granic.
Empatii, zaufania i bezwarunkowej miłości powinniśmy uczyć się właśnie od zwierząt. Patrząc na świat, mam wrażenie, że bardzo nam dziś tego brakuje.
Czy Żaba najadła się w święta?
Tak.
Czy bała się sylwestrowej nocy?
Na szczęście nie — niewiele już słyszy.
To był kolejny rok pięknych wspomnień, cudownych przygód, ale i stresujących chwil. Jak wtedy, gdy w 2025 roku Żaba zjadła gorzką czekoladę i pędziliśmy na cito do weterynarza…
Poza talentem do fotografii Żaba ma też niezwykłe zdolności detektywistyczno-kulinarne. Potrafiła wygrzebać jedzenie z zamkniętego na suwak plecaka, dodatkowo przygniecionego deskorolką.
Jej miłość do… jedzenia nie zna granic.
Żabo, co masz w planach na 2026 rok? 😉
Ja wiem jedno — chcę, żebyśmy dalej szli przez życie razem. Krok po kroku. Łapka w dłoń.





